SZUKAJ NAZWY PERFUM LUB KOSMETYKÓW

Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania jimmy choo, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania jimmy choo, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

04 października 2025

Jimmy Choo Illicit Recenzja Damskich Perfum

Perfumy Jimmy Choo Illicit - recenzja po latach.


W dzisiejszym wpisie podzielę się opinią na temat damskich perfum Jimmy Choo Illicit - kompozycji, która swoją premierę miała dokładnie dziesięć lat temu. Choć marka Jimmy Choo kojarzy się głównie z luksusowym obuwiem i dodatkami, od dawna z powodzeniem rozwija również linię zapachową. Wcześniej na moim blogu pojawiły się już trzy recenzje perfum tej marki - przyznam szczerze, że nie byłam w pełni usatysfakcjonowana ich trwałością, ale jak wiecie - trwałość nie jest dla mnie wyznacznikiem pięknych perfum. Dlatego tym razem podchodzę do tematu z pewnym dystansem (bowiem pytanie o trwałość zadawane przez większość osób) i jednocześnie z ciekawością: czy Jimmy Choo Illicit okaże się wyjątkiem? Czy ten zapach zyska u mnie szczególne miejsce w kolekcji? Dokładnie 10 lat mija od premiery tych perfum i szczerze powiedziawszy nie pamiętam, aby w naszym kraju było głośno o tych perfumach.


perfumy jimmy choo illicit opinie



Flakon Jimmy Choo Illicit - klasyka z nutą wspomnień.


Flakon Jimmy Choo Illicit nawiązuje do czasów, które wielu z nas wspomina z sentymentem. Kształt przypomina masywne kryształy, jakie nasze mamy i babcie dumnie eksponowały w salonach w latach 70. i 80. XX wieku. Nieprzypadkowo przychodzi tu na myśl epoka, w której elegancja była surowa, a piękno - solidne. W tamtych trudnych latach dla Polski kryształowe ozdoby stanowiły symbol statusu, trwałości i dbałości o detal. Właśnie to pierwsze wrażenie przywołuje flakon Illicit - prosty, a zarazem monumentalny.

W mojej kolekcji pojawiła się wersja 30 ml: wygodna w użyciu; buteleczka dobrze leży w dłoni, jej faktura przypomina miniaturowy wieżowiec wyrzeźbiony z kryształu. Można doszukać się inspiracji stylem art déco - rytmicznym, eleganckim i pozbawionym zbędnych ozdobników. To połączenie siły, mocy, ciężaru i przejrzystości sprawia, że flakon prezentuje się stabilnie, wręcz dumnie, a jednocześnie pozostaje funkcjonalny choć niezauważalny wśród innych propozycji marki Jimmy Choo, zgodzicie się?

Zdjęcia flakonu niniejszych perfum nie należą do łatwych - szczególnie gdy światło odbija się od powierzchni szkła, pozbawionej kolorowych akcentów. Jednak właśnie ta prostota ma swój urok. Nie jest to flakon, który (jak wyżej wspomniałam) przyciąga wzrok na półce, jak np. pierwszy Jimmy Choo Eau de Parfum przypominający granat, ale raczej taki, który budzi nostalgię, przynajmniej we mnie. Wspomnę jeszcze, że marka wypuściła warianty Illicit Flower i Illicit Special Edition, choć nigdy nie udało mi się ich spotkać w polskich drogeriach stacjonarnych ani w ogóle przetestować więc nie będę się wypowiadać w tym temacie, wybaczcie.

Podsumowując, flakon Illicit to połączenie klasyki i minimalizmu. Jest jak ozdoba z przeszłości, bez trudu odnajdująca się we współczesnym wnętrzu, nie prosi, nie krzyczy o uwagę, lecz dyskretnie przypomina, że elegancja to coś więcej niż efektowny wygląd.


perfumy jimmy choo illicit



Jak pachną perfumy Jimmy Choo Illicit?


Przechodząc Kochani do sedna: Jimmy Choo Illicit to zapach, który intryguje od pierwszego spotkania. Zapytacie dlaczego? Lubię testować nowe perfumy wspólnie z rodziną, zapisując nasze pierwsze skojarzenia i próbując odgadnąć składniki bez wcześniejszego sprawdzania nut zapachowych. W przypadku Illicit to doświadczenie było szczególnie ciekawe - kompozycja okazała się bardziej złożona, niż się spodziewałam choć "prosta w obsłudze".

Pierwsze wrażenie? Słodycz spleciona z chłodem. W nucie otwarcia czuć delikatne, niestety syntetyczne akcenty miodu i kwiatów, przełamane ziemistym tonem, nadającym głębi. Po kilku minutach rozwijają się nuty korzenne i kremowo - drzewne, które łagodnie osiadają na skórze. Zapach ewoluuje - od miodowej, ciepłej słodyczy po lekko pylistą suchość z domieszką goryczy, najprościej ujmując.

  • To nie jest kompozycja głośna, gdzie czujemy ekspansję składników po całym pomieszczeniu. 
  • Jimmy Choo Illicit pozostaje bliskoskórny, jakby stworzony z myślą o intymnych momentach. Nie roztacza intensywnej aury, a raczej szepcze do ucha przez kilka godzin. 
  • Dla jednych może to być wadą, dla innych - atutem. Tradycyjnie mawia się, że perfumy powinny być wyczuwalne jedynie dla osoby stojącej blisko. I choć ta zasada ma w sobie urok dawnych czasów, dziś większość z nas oczekuje, że zapach będzie obecny i zauważalny, będzie krzyczał bogactwem. Illicit niestety nie spełni tego pragnienia. co prawda przyjemnie się nosi, nie jest drażniący, lubię co kilka godzin użyć go ponownie.
  • Podczas pierwszego testu wyczułam nuty róży, bursztynu, wanilii, paczuli, bergamotki, jaśminu i delikatnych akordów malinowo - porzeczkowych. 

Oficjalny skład potwierdza część z moich domysłów. Perfumy Illicit zawierają:
  • jaśmin, różę, bursztyn, karmel, wanilię, imbir, gorzką pomarańczę, drzewo sandałowe i kaszmir. 

Taka kompozycja buduje ciepłą, kobiecą aurę - zmysłową, słodką, bezpretensjonalną.Polecam każdemu takie ujmijmy to: ćwiczenie, kto testuje nowe zapachy, spróbować najpierw samodzielnie odgadnąć skład. To przyjemne ćwiczenie dla wyobraźni i nosa, natomiast gdy okazuje się, że trafiliśmy, satysfakcja jest ogromna.


Trwałość, projekcja, okazje do noszenia.


Trwałość Jimmy Choo Illicit określiłabym jako umiarkowaną, do 5 godzin na skórze, dłużej na ubraniu, przy czym projekcja jest delikatna. To nie są perfumy, wypełniające przestrzeń czy pozostawiające ślad w powietrzu, zostają blisko skóry, tworząc coś w rodzaju zapachowego ogrzewającego szala. Dla mnie to zapach pasujący do pracy, na spotkania towarzyskich, czy po prostu do noszenia w domu, aby poprawić sobie nastrój.

Porównując go z innymi zapachami marki, powiedziałabym, że Illicit jest mniej orientalny i mniej słodki niż klasyczny Jimmy Choo Eau de Parfum. Nie ma tej charakterystycznej, metaliczno - słodkiej nuty, która dawniej mnie męczyła. Zamiast tego jest tu miękkość, harmonia i elegancki dystans.

Co ciekawe, choć wiele osób określa te perfumy jako typowo dzienne, ja widzę w nich potencjał na zimowy zapach. Miodowe akordy, bursztyn i ciepła baza sprawiają, że w chłodne dni nabierają wyjątkowości. Więc smiało stwierdzam, iż Illicit to perfumy na dzień, przypominają mi bardzo pierwszego Jimmy Choo, jednkaże są mniej orientalne i mniej słodkie - tam wyczuwałam niegdyś specyficzną słodko - metaliczną nutę. Jeśli lubicie nieco "zakurzone" akordy w perfumach, miodową słodycz, delikatnie unoszące się nad skórą czyli najprościej ujmując - bliskoskórne, proste (ja tutaj nie potrafię wyobrazić sobie jakiejś historii związanej z tym zapachem), ale jednocześnie pewne i przewidywalne to przetestujcie. Nie polecam jednak kupowania w ciemno, nie każdemu przypadnie do gustu.

Gdzie kupić perfumy Jimmy Choo Illicit?


W internecie można natrafić na informacje, jakoby perfumy Jimmy Choo Illicit miały zostać wycofane z produkcji. Wciąż można je znaleźć w sieciowych drogeriach i na platformach online, np. w Hebe, co więcej, często pojawiają się w atrakcyjnych promocjach.

Jimmy Choo Illicit to zapach dla kobiet, ceniących zapachową dyskrecję; nie epatuje intensywnością, nie rywalizuje o uwagę, ma w sobie coś, co przyciąga do przetestowania czyli ciepło, spokój, elegancję. To kompozycja dojrzała, przemyślana i ponadczasowa? Daleka jestem od takiego stwierdzenia. Nie jest to zapach spektakularny ani modny, nie ma duszy, jest prosty. W czasach, gdy większość perfum goni za efektem „wow”, Illicit przypomina, że prawdziwy luksus nie potrzebuje krzyku.

19 czerwca 2025

Jimmy Choo Blossom - Recenzja Damskich Perfum

Jimmy Choo Blossom – recenzja perfum pełnych energii


Wprowadzenie

Chciałabym uwierzyć, że Jimmy Choo Blossom to zapach stworzony z myślą o kobiecie, która emanuje radością, kobiecością i odrobiną figlarności. Pięknie to brzmi, prawda? Kompozycja pełna owocowej świeżości i kwiatowego uroku idealnie wpisuje się w wiosenno - letnie dni. Czy warto zatem po niego sięgnąć skoro minęło 10 lat od premiery a przy tym mając tak dużo perfum w kolekcji? Ja posiadam flakon 40 ml, dostałam w prezencie od bliskiej osoby i z przyjemnością zaprezentuję Wam swoją opinię.

Nuty zapachowe

  • Nuty głowy: malina, czerwone jagody, cytrusy
  • Nuty serca: groszek pachnący, róża
  • Nuty bazy: białe piżmo, drzewo sandałowe

To radosna mieszanka, w której soczyste owoce spotykają się z lekkimi kwiatami, a wszystko osadza się na miękkiej, piżmowo - drzewnej bazie. Tak w wielkim skórcie można ująć Blossom. Na oficjalnej stronie projektanta nie ma już tych perfum w ofercie, ale drogerie stacjonarne i online nadal mają w swoich propozycjach.

jimmy choo blossom recenzja

Pierwsze wrażenie

Gdzieś to już czułam, pomyślałam sobie. Tak, to lżejsza wersja klasycznego Jimmy Choo. Pierwszy psik to zimna, świeża, nieco metaliczna ekplozja malinowo - jagodowo - cytrusowa, która w oka mgnieniu zamienia się słodką, niemal musującą a następnie gorzkawą mieszankę. Od razu przywołuje skojarzenia z letnim wieczorem, kiedy wszystko wokół pachnie owocami, szczęściem i radością.

Rozwój i trwałość

Po kilku minutach zapach zaczyna się wygładzać, uspokajać, wyciszać, nie jest wyrazisty, trwa przy skórze, miłośniczki mocnych perfum nie mają tu czego szukać. Na pierwszy plan jak dobrze się "wsłuchamy" w Blossom wychodzi różany niuans i lekko pudrowa nuta groszku pachnącego. Piżmowo - drzewna baza nie przytłacza – jest czysta, kobieca, miękka. Wszystko jednak otoczone jest metalicznym powiewem, co ostatecznie nadaje całości fajnej świeżości. Zapytacie o trwałość - około 2 godzin niestety, z drugiej strony, kto nie lubi intensywnych perfum długo pachnących to znajdzie w Blossom swojego sprzymierzeńca. Momentami przypomina mi perfumy Versace Bright Crystal choć nie są aż takie świetliste jakby mogło się wydawać. Co to znaczy świetliste perfumy, pewnie zapytacie? Świetliste perfumy to określenie używane do określenia zapachów damskich i męskich, które pachną lekko, promiennie, mają w sobie coś jasnego, radosnego, niemal słonecznego, ale nie w stronę suchą, solarną. Takie kompozycje często zawierają nuty cytrusowe, białe kwiaty lub musujące owoce, które sprawiają wrażenie czystości i świeżości. Świetliste perfumy są jak promień światła na skórze – rozświetlają nastrój i dodają energii, są miłe dla otoczenia. Nie są ciężkie ani "duszące", tylko przejrzyste, często z nutą subtelnej elegancji (musimy ją odnaleźdź) lub młodzieńczej beztroski. Idealnie sprawdzają się wiosną i latem, kiedy chcemy pachnieć uroczo i zwiewnie, zimą nie dają rady, nie są w stanie dobrze się rozwinąć.

Flakon i opakowanie

Flakon Jimmy Choo Blossom to kwadratowy, solidny kryształowy słoiczek w odcieniu różu fuksji w dolnej części z korkiem ozdobionym metalowym paskiem wokół – bardzo dziewczęcy, ale też elegancki. Widać, ile jeszcze zostało płynu. Na półce wygląda jak mały klejnot; taki "dyskotekowy".

Dla kogo i na kiedy?

To zapach dla młodych kobiet, także tych młodych, lubiących czuć się świeżo i kobieco. Idealny na ciepłe dni, randki, spacery, ale też jako perfumy „na co dzień” do torebki. Iskrzący Blossom nie dominuje – uzupełnia styl.



Moja opinia

Blossom to nazwa przewrotna, bo jednak dominują owoce a nie kwiaty jak w tytule. To niewątpliwie lekki, radosny zapach, który nie próbuje być przesadnie poważny, zamknięto w nim bowiem ducha beztroskich dziecięcych lat. To nie jest zapach niszowy ani wyszukany – ale ma w sobie coś przyjemnego, beztroskiego i słodkiego jak letni deser. Dla mnie: idealna opcja na poprawę humoru i nic poza tym, nie czuję w nim żadnej filozofii, nie ma przesłania, po prostu istnieją sobie takie perfumy i mają do tego prawo, w końcu to Jimmy Choo choć ta nazwa powinna do czegoś zobowiązywać, prawda? Znacie zatem już odpowiedź na pytanie z początku tego wpisu.

Podsumowanie


Cecha Ocena
Trwałość ★☆☆☆☆
Projekcja ★☆☆☆☆ 
Uniwersalność ★★★☆☆
Flakon ★☆☆☆☆
Cena vs jakość ★★☆☆☆


Wasza kolej!

A Wy znacie wodę perfumowaną Jimmy Choo Blossom? Lubicie owocowe zapachy, czy wolicie coś bardziej zmysłowego? Dajcie znać w komentarzu!


13 marca 2024

MOJA KOLEKCJA PERFUM 2026

Cześć Kochani, w tym wpisie chcę Wam przedstawić listę wszystkich flakoników perfum, jakie posiadam w swojej kolekcji. Są to buteleczki puste oraz częściowo zużyte, które teraz stosuję, damskie oraz męskie (męskie mieszam z damskimi). Na bieżąco będę aktualizować kolekcję, jak to robiłam w latach poprzednich. Zaglądajcie do wpisu co jakiś czas.

Przedstawiam tylko perfumy z atomizerem, posiadam jeszcze miniaturki perfum, zapachowe olejki i mgiełki perfumowane do ciała w szklanych flakonikach wyglądające jak tradycyjne perfumy, ale o tym przy innej okazji. Jestem ciekawa czy w tym zbiorze znajdziecie tytuły, które aktualnie macie lub kiedyś używaliście. Dajcie znać w komentarzach. 

Moja kolekcja perfum 2026 - stan na  18.01.2026.

Fotki perfum znajdziecie na moim profilu instagram @katarzynazamielska 


moja kolekcja perfum 2025







Amway:

Flora Chic

Anticipate

Anticipate Intense

Opportune Sport

Opportune Premium

Aqua

Ancestry

Ancestry In Paris


Antonio Banderas:

Her Secret Pink Absolu

The Icon Splendid


Anna Sui:

Sky edt


Armani:

Aqua Di Gio

Because It`s You edp

Light Di Gioia

Si edp (stara wersja)

Si Intense edp

Si Passione edp

Stronger With You Intensely


Avril Lavigne:

Black Star


Avon:

Incandessence

Incandessence Flame

Maxima

Perceive


Beyonce:

Heat

Heat Rush


Bottega Veneta:

Illusione


Britney Spears:

Believe


Bruno Banani:

Dangerous Woman


Burberry:

Body Intense edp

London

The Beat


Cacharel:

Noa

Yes I Am Delicious

Yes I Am Glorious


Calvin Klein:

CK One Shock

Contradiction

Eternity

Eternity Moment

Euphoria EDP

Euphoria Deep

Escape

Sheer Beauty


Carolina Herrera:

Good Girl edp

Good Girl legere edp


Celine Dion:

Belong

Signature


Chanel:

Coco Mademoiselle edp

Gabrielle Essence


Cofinluxe:

Watt Pink


Coty:

Exclamation

Pret a Porter


Dariusz Michalczewski:

Tiger woman


Dior:

Dolce Vita edt

Joy Intense

Poison Girl edp


Dolce & Gabbana:

The One gold edp intense

Light Blue Italian Zest


Elie Saab

Elixir

 
Elizabeth Arden:

5th Avenue

Green Tea

Sunflowers

White Tea


Emanuel Ungaro:

Cosmic

Diva Rouge


Escada:

Magnetism


Fila:

Vibes for woman


Georg Stiels:

Extase Feminine

Mystic Wood

Toxic Incense


Giorgio Beverly Hills:

Giorgio Blue


Givenchy:

Amarige


Gucci:


Rush 2


Guess:

Seductive

Seductive Blue

Seductive Red


Halle Berry:

Reveal The Passion


Hugo Boss:

Deep Red

Femme

Femme The Scent Private Accord EDP


Issey Miyake:

L`eau d`Issey edp woman

me L`eau D`Issey man


Jacques Battini:

Aliya

Crystal

Dalia

Delicate

Dolce Amore

Dolce Mia

Dolce Ricordo

Eclat

Empire perfumy w olejku

Encens Homme

Exalted You

Fiori

Gentle Selection

Going Pro

Intense Homme Limited Edition

Intenso

Jacques Homme

Joie

La Corse

Leger

Ma Cherie

Ma Vie Passion

Ma Vie Sensuelle

Mystere De Paris

Night Dream

No. 17

No. 20

No. 25

No. 33

No. 123

Noble

Perle Charme

Platinum Homme

Privee

Reve de Nuit

Satine

Savio

Segno Uomo

Selection

Sensual & Vanilla

Serenity

Viaggio Uomo

Yochimu Erreganto


Jean Paul Gaultier:

Scandal


Jeanne Arthes:

Balcon Mediterraneen

Boum Vanille Sa Pomme D`amour


Jennifer Lopez:

Live

Still

Glow

Love At First Glow

Promise


Jimmy Choo:

Blossom

Illicit

Jimmy Choo


Joop:

All About Eve


Kajal:

Dahab

Jihan

Kajal

Lamar

Yasmina


Karl lagerfeld:

EDP Woman

EDT Man

Fleur de Murier

Fleur de Pecher

Ikonik

Tokyo Shibuya

Paris


Kate Moss:

Love Blossom


Kenzo:

Hyper Wave


Kim Kardashian:

Fleur Fatale

True Reflecion


Lalique:

Perles De Lalique


Lancome:

La Nuit Tresor EDP

La Nuit Tresor A`la Folie EDP

La Nuit Tresor Musc Diamant EDP

La Vie Est Belle EDP

La Vie Est Belle En Rose EDT

La Vie Est Belle Absolu De Parfum

Idole EDP

Miracle EDP

Poeme EDP


Lanvin:

Eclat de Arpege


Les Parfums De Rosine:

Zephir De Rose


LR Health & Beauty:

Harem

Guido Maria Kretschmer for her

Lovingly by Bruce Willis

Bruce Willis man edp


Mauboussin:

Elixir

Mauboussin

Star

Une historie de femme sensuelle


Marina Princesa De Bourbon:

Marina Princesa De Bourbon

Paradise Lys

Reverence



Masaki Matsushima / Masaki Paris:

Art Foundation

Fluo

HaNa

J-Hom

J-mat

Masaki Masaki

Matsu Mi

Matsu Sakura

Mat; Stone

Shiro

Snowing Rose

Suu...

T- Mat;

Tokyo Smile


Mercedes Benz:

For Her


Michael Kors:

Wonderlust Sublime


Mont Blanc:

Legend Red


Moschino:

Fresh Couture


Mugler:

Alien edp

Angel edp

Miroir Des Secrets

Womanity


Naomi Cambell:

Bohemian Garden

Cat Deluxe

Naomi edp

Seductive Elixir


Nina Ricci:

Ricci Ricci


Oriflame:

Amazing Paradise

City Oasis

Dancing Lady Hypnotic Night

Divine Royal

Giordani Gold Essenza

Eclat

Friends

Imagine

Miss Giordani Floral

More by Demi

M by Marcel

Nordic Waters for her

Nordic Waters Infinite Blue for her

Stardust


Oscar De La Renta:

Jasmine

Volupte


Paco Rabanne:

Fame edp

Fame parfum

Lady Million Empire

Phantom edt

Olympea EDP

Olympea Aqua Legere EDP

Ultraviolet


Philipp Plein:

Plein Fatale


Puccini Paris:

Beauty

Extreme

Lovely Night

Puccini Le Rouge

Sensuality


Ralph Lauren:

Romance


Revlon:

Charlie Red


Rihanna:

Rebl`Fleur


Rituals:

Ag 47 Silver

Au 79 Gold

Auspicious Dragon

Bois Royal

Ciel Rouge

Cloudscape

Eau de Orient

Fleurs de L`Himalaya

L`Eclat

Maharaja D`Or

M`gouna

Nuit D`Azar

Nuit D`Himalaya

Oudh pour femme edp

Poeme D`Azar

Reve de Hanami

Rose de Shiraz

Serendipity woman

Serendipity man

Soleil D`or

Velvet Aura

Voyage D`ombre



Roberto Cavalli:

Just

Paradiso

Paradiso Assoluto

Paradiso Rosa


Rochas:

Madame Rochas


Salvatore Ferragamo:

Emozione Dolce Fiore

Signorina Misteriosa


s. Oliver:

For Her


Ted Lapidus:

White Soul


The Gate:

Duet

Inside Out


Tommy Hilfiger:

Eau De Prep

Tommy Girl


Tous:

Bonjour Senorita

Happy Moments

Love Me Eemerald Elixir

Sensual Touch

Your Moments


Versace:

Bright Crystal EDT

Versace Man eau de fraiche

Versace Woman


Yves Rocher:

Vanille Noire

Verveine


Yves Saint Laurent:

Libre EDP

Black Opium EDP

Black Opium Intense

Black Opium EDT

Black Opium Florale

Manifesto edp

Mon Paris edp


17 października 2017

Jak pachną męskie perfumy Ice Man by Jimmy Choo?

Na pograniczu jawy, snu, hipnozy i deja vu pojawił się ON. Zmieniał bieg historii kiedy tylko chciał. Dynamiczny, bezwzględny...? A może delikatny i spokojny? Ot wyobraziłam sobie zapach i kiedy go powąchałam w realu od razu postanowiłam go opisać i polecać.

Marzenia i koszmary... Śniło mi się, że leciałam na białych skrzydłach, uciekałam przed problemami. Po niemal 15 latach ja i mój partner rozstaliśmy się. Każdy poszedł w swoją stronę, zostałam na tej gorszej pozycji, on miał kogoś od pewnego czasu - ja nie. Były łzy, smutek i wątpiłam czy jeszcze odzyskam wenę do pisania. Postanowiłam jeszcze raz poddać się 7 minutowej autohipnozie i sprawdzić, w którym momencie popełniłam błąd. I w tym momencie, w moich myślach ukazał mi się mężczyzna o magicznej sile przyciągania - nazywał się ICE. Przychodził do mnie od kilku miesięcy (pierwszy raz ukazał się zimą zeszłego roku), za każdym razem w ten sam sposób.


Ten kuglarz powinien nosić czarodziejską różdżkę, był pełen samoświadomości i sądził, że łatwo znaleźć drogę do wtajemniczenia. Jednakże tworzył dziwne lub problemowe sytuacje dla samej potrzeby sprawdzenia siebie; miał odpowiedź na wszystko, dużo myślał, ale nie analizował, działał zawsze spontanicznie udając nieomylnego guru od "tych spraw". Jego nastrój zmieniał się jak w kalejdoskopie, ujawniał się jako bestia i wrażliwiec w jednym, zaś w chwilach totalnej słabości i niemocy kierował energię na własną lub czyjąś zgubę.

Obawiał się jednak otworzyć swoje serce, okazać prawdziwe uczucia, uciekał raczej w uzależnienia, był opętany seksem. Niezwykle atrakcyjny, intrygujący, momentami frapujący i grający na moich emocjach, roztapiał mnie swoim wdziękiem i pasjonującą, silną osobowością. Jeśli nawet odgrywał twardziela używającego manipulacji w celu osiągnięcia własnych korzyści, pod cielesną powłoką kryła się cudowna, wspaniała dusza. Wolał jednak roztapiać i topić wszystko bez litości i zamykać kolejne rozdziały; w tym całą nadzieję, że odnajdę właściwą odpowiedź.

Bo ICE Man od projektanta Jimmy Choo tuż na wstępie aż prosi się o ustąpienie miejsca dla delikatności i świeżości, takiej morskiej, kojarzonej z wolnością i niewymuszoną łagodnością. Stwarza pozory, że zawsze taki będzie; bowiem akordy cytrusowe, tj. mandarynka, bergamotka i cytron (gatunek roślin wieloletnich z rodziny rutowatych) należą do ulotnych, ale przy tym w znaczący sposób zaznaczają swoją obecność - niosą chłód i orzeźwienie.

Dalej wychwytuję nutę dojrzałego jabłka, nadającego słodyczy kompozycji, która jednak dosyć szybko znika pod wpływem esencji z ziołowej, dymnej paczuli, wetiweru nie potrafiącego jakby zdecydować się, czy ma odświeżać czy rozgrzewać oraz drzewa cedrowego nadającego solidnej mocy dla Ice Man`a (w pewnym momencie odniosłam wrażenie zawartości czarnego pieprzu). Na zakończenie tej boskiej melodii, zmysłowy ślad pozostawia piżmo, mech oraz ambra.


Wodę toaletową Ice Man zamknięto w dosyć masywnym, ale zachowującym klasyczny, męski styl flakonie. Na samą myśl o charakterze kompozycji mam ciarki, bowiem najbardziej mrozi mnie początek, ta świeżość jest lodowata, ostra, ale jeśli ktoś ją przetrwa to potem odkrywają się cieplejsze, bardziej przystępne nuty. Ogólnie bez cytrusów te perfumy by nie istniały, decydują jakby za nas czy chcemy dalej w to brnąć czy nie. Przyznaję, jest do czego.

Choć to bardzo komercyjne pachnidło (użyto popularnych składników i istnieje znaczne podobieństwo, że spodoba się naprawdę wielu osobom), to wychodzi mu na dobre, dłuższe z nim "przebywanie" pozytywnie nastraja i dodaje energii, zresztą na każdej skórze rozwinie się inaczej. Nie jest "szary", smutny, "duszący". Trwałość naprawdę zaskakująca, pozostawia za mężczyzną tą intrygującą mgłę zapachu.


Pan ICE w Tarocie jest kartą MAG; nadużywa mocy, umiejętnie wyraża siebie, ma skłonności do ryzyka, jest niezależny, niekonwencjonalny, wykraczający poza schematy, bystry, igrający z życiem, balansujący na krawędzi a przy tym ujmujący, podejmujący inicjatywę, konsekwentnie dążący do wyznaczonego celu. Właśnie z takim mężczyzną kojarzą mi się te perfumy i założę się, że Wy Panowie znajdziecie w opisie wspólne cechy...


Gdzie kupić perfumy Jimmy Choo Ice Man? Jeśli jesteście zainteresowani tymi perfumami, zajrzyjcie do najbliższej stacjonarnej perfumerii Sephora, natomiast kupującym zapachy w ciemno polecam odwiedzić internetowy sklep Sephora.pl po więcej informacji.

02 października 2017

Sephora Trend Report Jesień 2017 fotorelacja

Interesują Was nowinki makijażowe i piękne perfumy? Co w tym sezonie jest na topie? Sephora odkodowała najgorętsze trendy oraz zdradziła triki jak uzyskać zniewalające looki. Zobaczcie mnóstwo fotek prosto z galerii handlowej Arkadia!

 


W sobotę 30.09.2017 w warszawskiej galerii handlowej Arkadia odbyła się konferencja Sephora Trend Report jesień 2017, skierowana do dziennikarzy i blogerów. Spotkanie poprowadził Sergiusz Osmański - dyrektor artystyczny Sephory.



Kopalnia światowych trendów. 
Eksplozja kolorów. 
Siła zapachu.

Czym jest event Sephora Trend Report?

Sephora Trend Report jesień 2017 to cykliczna trzydniowa impreza dla miłośników kosmetyków, podczas której można...

✔ Poznać najgorętsze trendy w pielęgnacji, makijażu i zapachach

✔ Skorzystać z bezpłatnych makeupów, malowania paznokci, stylizacji włosów i brwi

✔ Otrzymać zniżki na zakupy w perfumerii Sephora

✔ Porozmawiać z beauty ekspertami w ramach urodowych konsultacji

✔ Zobaczyć z bliska medialne osoby.


Inspirujące pokazy makijaży, opowieści o nowych produktach, porady światowej sławy wizażystów - takie spotkania nie mogą się nie udać! Jesienna edycja Sephora Trend Report odbyła się w dniach 29.09 - 01.10.2017.







Trendy w jesiennym makijażu 2017. 
Marki w kolejności alfabetycznej.





Sephora: Najważniejsza jest gładka skóra i brwi czyli oprawa oczu niczym rama obrazu. Aby uzyskać nawilżenie i połysk w jednym, ekspert Sephora USA Chris Sams rekomenduje zmieszać ulubiony podkład z kremem nawilżającym.

Brwi powinny być "pierzaste" z ang. fluffy (marka Burberry też lansuje ten trend), wyczesane do góry, mieć naturalny, modny, współczesny charakter, za pomocą kosmetyków marki Sephora łatwiej jest uzyskać taki efekt.

Monochromatyczne kolory czyli ten sam kolor, ten sam odcień króluje na całości twarzy, od oczu aż po usta. Ten trend ma swoje korzenie w sezonie wiosna 2017 a teraz jest go pełny rozkwit.

Kolejnym trendem jest nowoczesny smokey eye polegającym na łączeniu kosmetyków o różnych fakturach dla uzyskania wielowymiarowości.



Burberry: Smokey eye przeniesione również na dolne powieki, pierzaste, wyczesane brwi, rozświetlona cera.


Dior: trend Top Secret czyli mocny kolor na ustach zaś bazą piękna, perfekcyjna, rozświetlona cera, brwi także mocno zarysowane.



Estee Lauder: Najbardziej spodobała mi się prezentacja Pawła Borkowskiego. Dlaczego?

Wreszcie zielone oczy są trendy.

Kolory, które idealnie podkreślą zieloną tęczówkę, dodadzą jej głębi, wyostrzą spojrzenie to: czerń, fiolety i niebieskie - kobaltowe.

Aby uzyskać elektryzujący efekt zielonej tęczówki, najpierw tuszujemy rzęsy na czarno a potem dla maksymalnego refleksu kolorem, np. fioletowym.

Według Pawła Borkowskiego każda kobieta w swojej kosmetyczce powinna mieć czerwoną pomadkę, czarną kredkę i tusz oraz perfekcyjny podkład. Nieskazitelna cera, która nie jest "tępa" czyli nie jest bardzo matowa a naturalna, satynowa, dobrze nawilżona. Zapominamy o słowie contouring a mówimy non-touring czyli lekko podkreślamy kości policzkowe, np. wklepujemy odrobinę płynnego bronzera co eksponuje je, wysuwa je na pierwszy plan a w zestawieniu z podkładem Estee Lauder Nude mamy lekki efekt glow na skórze, ładnie prezentujący się na selfie.

"Makijaż ma podkreślać atuty kobiety, ma być dodatkiem i eksponować to, co najpiękniejsze" - mówi Paweł Borkowski.



Kat Von D: niekonwencjonalny, unikalny look, rozmyte kolory, inspiracja artystami i ich obrazami.



Marc Jacobs: nude i brązy na powiekach, brązowe smokey eye, gładka cera.



Make Up Forever: naturalna, delikatna cera, satynowo - rozświetlona, wyraziste usta.


NARS: bardzo nawilżona skóra, rozświetlona, delikatna skóra, podkład nakładany opuszkami palców a nie pędzlem, graficzne, wyraziste oko, natomiast usta w stylu ombre. Styl idealny do robienia selfie.





Smashbox: ozdabianie ust (trend instagramowy), nieskazitelna, rozświetlona, bardzo świeża cera, z delikatnym efektem konturowania, zaś brwi "pierzaste", gęste, wyglądające naturalnie, wychodzą na pierwszy plan.



Benefit: stylizacja brwi w stylu ombre, przejście od jaśniejszego do ciemniejszego koloru oraz styl "pierzasty".


"Pierzaste" brwi, usta w stylu ombre, podkreślanie zielonej tęczówki fioletowym i niebieskim tuszem bądź cieniem do powiek, gładka i rozświetlona cera - to moje ulubione trendy na sezon jesienny 2017.


Podczas eventu goście obejrzeli prezentacje kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Swoje propozycje przedstawiały marki: Filorga i Origins.







Oto kilka perfumowych nowości damskich i męskich, które miałam okazję przetestować podczas Sephora Trend Report jesień 2017 a zarazem najbardziej mi się spodobały i chciałabym mieć w swojej kolekcji. Niech te zapachy również znajdą się na Waszej jesiennej liście MUST HAVE perfum do kupienia w Sephorze.


Damska woda perfumowana Kenzo World niesie ze sobą słodycz i zmysłowość, całościowo przypomina mi zapach i smak gruszki w syropie: peonia, egipski jaśmin, czerwone owoce, ambroxan i mamy przepis na ciepła jesienno - zimową, otulającą kompozycję.


Damska woda perfumowana Jean Paul Gaultier Scandal jest skandalicznie słodka, lepka, rozpustna, miodowa. Gardenia i czerwona pomarańcza uwydatniają swoje oblicze za dnia, zaś późnym wieczorem do głosu dochodzi miód z orientalną paczulą.

Damska woda perfumowana Calvin Klein Obsessed jest połączeniem akordów zielonych i bardzo aromatycznych orientalnych, kryje w sobie m.in. (wymieniam najsilniejsze) woń owoców cytrusowych, liści fiołka, lawendy, szałwii oraz piżma i nowoczesnej a zarazem intensywnej nuty piżmowej zwanej helvetolide. Na swoim blogu opisywałam, m.in. perfumy Condradiction (tam wspominam o pierwszym spotkaniu z Sephorą Polska w latach 90tych) oraz Secret Obsession i Obsession Night od Calvina Kleina. Zajrzyjcie do tych trzech postów, jeśli lubicie tą markę.


Męska woda toaletowa Calvin Klein Obsessed po debiutanckiem zapachu Obsession z 1993 ma ogromną szansę stać się kultową za sprawą dynamicznych, ostrych, świeżych nut cytrusowych, czarnego kardamonu, pieprzu syczuańskiego otulonych akcentem żywicznym i skórzanym oraz ciepłem wanilii, ziołowo - orientalnej paczuli i ambroxanu.


Męska woda toaletowa Jimmy Choo Ice Man zawiera pobudzające, świeże akordy mandarynki, bergamotki, wetiweru, orientalnej paczuli, moc cedru i soczystą woń jabłka.


Męska woda toaletowa Paco Rabanne Pure XS jest symbolem zuchwałego piękna - świeża, intensywna, ostra, pobudzająca za sprawą zmrożonego imbiru, tymianku, cynamonu i uspokajającej nieco wanilii, dodającej słodyczy, akordów skóry, likieru i piżma.



W damskich zapachach na jesień 2017 królują akordy ciepłe, bardzo słodkie, przez które przemawia woń cytrusów, próbują przebić się chłodniejsze zioła, natomiast męskie zapachy są świeże, zimne, z ciepłym powiewem w tle, mają moc orientu, są ostre i nieprzewidywalne.


Sephora - dziękuję serdecznie za zaproszenie.

Nie mogę doczekać się już prawdziwie zimowych, gwiazdkowych trendów i jestem ciekawa czy w świecie perfumeryjnym sezon zimowy będzie równie "ciepły i słodki" jak jesienny. Na evencie na sobie miałam wspomniany podkład Estee Lauder oraz fioletowy eyeliner, aby podkreślić zielone oczy.



Kto z Was był podczas tego trzydniowego wydarzenia? Jakie perfumy najbardziej przypadły Wam do gustu? Który trend w makijażu najbardziej się Wam spodobał?







Zajrzyjcie na stronę Sephora.pl po nowości kosmetyczne i perfumowe.

POLECANA STRONA

POLECANA STRONA
Strona o motywacji, mistyce, duchowości, afirmacjach - szeroko pojętym wellbeing. www.mistelle.pl